Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
151 postów 1178 komentarzy

Seawolf- Dziennik Pokładowy

Seawolf - Blog archiwalny, Tomasz "Seawolf" Mierzwiński zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 1 maja 2013 w Gdyni. [*] Dziennik Pokładowy Seawolfa, kapitana , oszołoma, jaskiniowgo antykomucha

Odpowiadam carcajou i Circ

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dzisiaj inaczej- dzisiaj nie padną żadne nazwy organizacji, stowarzyszeń, najwyraźniej to kieruje dyskusję w stronę egzaltowanych spazmów, typu,” jak śmiesz, zamilcz, jeśli masz honor!”.

Wyciszmy zatem emocje, może dzięki temu dla odmiany uzyskamy jakies konkretne odpowiedzi, fakty, daty.

Dzisiaj sama matematyka.

Ale jeszcze odniesienie do tekstu, który mnie wywołał do tablicy. Bo w ogóle miałem już dosyc tego tematu, pisałem własnie felieton o kibolach, ale, skoro mnie wywołują do tablicy, to uprzejmośc nakazuje odpowiedzieć. Kibole poczekają do jutra. Zatem carcajou i jego tekst.  Tekst pełen opcji, możliwości, które jednak służą tylko do tego, by nas doprowadzić jasno i otwarcie do dwóch zdań:

„Dylematy, czyli, czy ludzie wybrani demokratycznie mają prawo do zrzeszania się i aktywności na polu społeczno - politycznym? Mają - i nikomu nic do tego.”

"Ogłosić wspólny manifest i zawiązać ruch i stanąć do wyborów z poparciem finansowym ze strony właściciela NE, targetem są MWzWM i służby mundurowe"

Pełna zgoda, nie sposób zaprzeczyć, choć może niekoniecznie powinni to robić wspinając się po grzbietach blogerów nieświadomych tego celu, aż do momentu tej deklaracji, bardziej wymuszonej nasza dyskusją, niż planowanej.

Mamy zatem jasną deklarację, zamiast sprzecznych , rzucanych mimochodem, albo przez nieuwagę zdań w komentarzach. Pytanie tylko czy ten pomysł powstał teraz, czy też wyprzedził powstanie NE, o czym chyba nie wszyscy uczestnicy byli poinformowani, chyba, ze ja jestem ten jedyny, nieuważny, albo mało inteligentny, co być może, nie będę się spierał. Nieważne. Może email ze stycznia mówił „Seawolf, druhu, załóżmy alternatywny ruch społeczny dla MWzWM i mundurowych, OK.?”, a ja przeczytałem tylko „Seawolf, druhu!”. Mogło tak być.

Nasza dyskusja przy okazji moich dwóch tekstów to 10 tysięcy wejść i jakieś 650 komentarzy, zatem temat jest „gorący”. Niestety, to, co było naprawde istotne , konkretne, nieubłagane poprzez to, ze opierało się na matematyce, zamiast na emocjach i popisach erudycji, było w tekscie Eski: http://eskaekranowa.nowyekran.net/post/13021,uwaga-chlopcy-i-dziewczynki

 Przeczytało to, niestety, jakieś 500 osób, zatem dyskutowaliśmy nie mając narzędzia pozwalającego prowadzić rzeczową dyskusję. I widac to było w dyskusji szybującej gdzieś w obłokach. Zatem wrócę do tego, dzięki uprzejmości Eski, której gratuluję zdolności chłodnego, zwięzłego , analitycznego myślenia.

„sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów (poza kilkoma specjalnymi, jak Konstytucja i ustawy dotyczące scedowania swoich praw na UE - tu potrzeba 2/3 głosów), a prezydent może wszystko zawetować. Kiedy chce i jak chce. Żeby odrzucić veto prezydenta trzeba mieć 3/5, czyli minimum 276 posłów przy pełnym składzie na sali. Oczywiście można liczyć na cud, czyli na to, że ktoś nie przyjdzie, ale tak się nie liczy. Tak to wybrano Jaruzelskiego, zawiązując spisek za plecami większości.

W tej kadencji PiS miał wystarczającą ilość głosów, żeby podtrzymać veto "swojego" prezydenta. Czemu więc Kaczyński tak mało wetował? Bo uznawał prawo większości wyborców do decyzji – wybrali PO, to on nie będzie się stawiał. Zawetował najmniej ustaw chyba ze wszystkich prezydentów – to tak na marginesie. A mogli zablokować sejm dokładnie!

Dlatego też PJN czekało do wyborów – gdyby JK wygrał, dalej PiS byłby de facto partią dyktującą warunki, co po Smoleńsku mogło mieć dramatyczne znaczenie. Ale JK przegrał i w tym momencie głosy PiS nie mają już żadnego znaczenia – no to PJN poszło sobie bliżej władzy.

Co z następnymi wyborami? Załóżmy optymistycznie, że PiS je wygra.

Zróbmy symulację:

PiS - 35% - 179 mandatów,

PO - 30% - 152 mandaty,

SLD - 18% - 92 mandaty,

PSL - 7% - 32 mandaty ,

Pozostałe 10% głosów pada na różne dziwne twory i ostatecznie podział jest taki jak wyżej. Teoretycznie PiS wygrał, praktycznie nie ma nawet prostej większości, rząd mniejszościowy z "wrogim" prezydentem nie ma żadnych szans. Nawet z "własnym" nie ma (dlatego JK poddał rząd i sejm w 2007 roku) - pozostałe partie blokują totalnie wszystko, lub narzucają swoje warunki – tak się nie da zrobić niczego sensownego.

Więc co będzie? Prawdopodobnie powstanie koalicja PO/PSL(184 głosy), a warunki będzie dyktował SLD, popierając raz rząd, raz opozycję. Czyli rządził de facto będzie trzeci na pudle.

Jaki powinien być wynik, żeby PiS mogło działać? Musi mieć minimum 46%, a PO najwyżej 32%. Reszta nie ma znaczenia. Wtedy PiS dostanie większość zwykłą, czyli 232 posłów, i może zablokować wszystko. Niestety, dalej nie może rządzić samodzielnie, bo nie ma większości potrzebnej do odrzucenia wet prezydenta, na to trzeba 276 głosów, a to jest na razie nie do wykonania w żaden sposób. Ale może poprzeć rząd mniejszościowy, jaki zechce. Czyli np. SLD/PSL.

Bez PiS nic nie uchwalą, za to jak coś uchwalą, to prezydent nic nie zablokuje, bo PO będzie miało za mało głosów do wsparcia weta prezydenta. Czyli wtedy rząd jest mniejszościowy, ale rządzi de facto najsilniejsza partia, bo ma 51% głosów w sejmie.

SLD/PSL + PO – za mało, żeby coś uchwalić, czy odwalić.

SLD/PSL + PiS – mogą wymusić, co chcą, do tego bez brania na siebie skutków ciężkich reform, odium spadnie na rząd czerwonych.

Nie chodzi więc o koalicjanta dla PiS, chodzi o bezwzględną większość dla PiS. Dlatego wszelkie prawicowe partyjki są groźne! Policzmy – PiS ma np.228 posłów, a jakaś partyjka koalicyjna tylko 3 głosy. I wtedy ta partyjka rządzi wszystkimi!! Decyduje o całym kształcie państwa!

I o to idzie gra, towarzyszki i towarzysze.

A że jest ona szalenie intensywna i prowadzona z coraz większym nasileniem z różnych stron, ponoć katolickich, narodowych i innych – to już chyba zrozumieliście dlaczego. Wyobrażacie sobie, jakie pójdą naciski na tych trzech posłów? I wystarczy, ze jeden się zbiesi i po zawodach..Ile będzie kosztowała ich lojalność....”

Dodam tu małą erratę, jeśli pogłoski o stanie zdrowia Pana Prezydenta Bul- Komorowskiego są choć w połowie prawdziwe, to tego już wkrótce nie da się ukryć, a po jakimś czasie otwarta będzie sprawa przedterminowych wyborów, chyba, ze PO pójdzie na wariant z Breżniewem, czyli codzienną wymianę akumulatorów i pampersów plus zakaz wystąpień publicznych. Albo z A. Dumasa, z podmianką , ale gdzie oni znajdą drugiego takiego… no, mniejsza z tym.

No, to właściwie tyle, jak ktoś chce zobaczyć, jakimi siłami Nowa Partia, tfu, tfu, Ruch Społeczny, Który Ewentualnie Wystawi Listę Społeczną (roboczo- NPttRSKEWLS) chce wejść do Sejmu, niech sobie poczyta Circ,

„Niezbędna nam jest pomoc Boga.  A jak ma nam pomóc Bóg, musimy usłuchać Syna i zrobić Intronizację. Wy tego nie rozumiecie, bardziej wierzycie w astrologię, jasnowidztwo i czarnowidztwo, bo jesteście popsuci. Jak się nie wzniesiemy na poziom szczerej i powszechnej modlitwy, zginiemy wszyscy. I nie wierzę w demokrację bezpośrednią, to ściema i brak wyobrażni. Nam potrzeba zaprzysiężonej Bogu arystokracji.”

W boju o usłuchanie Syna i Intronizację Chrystusa Pana z pewnościa target docelowy (MWzWM i służby mundurowe) będzie maszerował czwórkami ze szczerą i powszechną modlitwą na ustach, a panowie generałowie będą maszerowali w pierwszym szeregu, wybijając rytm, jako zaprzysiężona Bogu arystokracja. Tylko niektórzy z przyzwyczajenia będą sobie iść po cywilu i skromnie z boczku.

Sukces gwarantowany. 2/3 elektoratu jak w banku, jak w poprzednim tekscie wyliczyła Circ. No i do tego 11% PJN, jak zapewnia Migaloman, plus Palikot. No i PiS, bo przecież zapewniacie, że ani pół głosu nie zamierzacie odbierać, tylko samych nieprzekonanych, po odebraniu zaprzysiężonego oświadczenia, że i tak nie zamierzali głosowac na PiS. No i jeszcze Korwin i antykorwinowskie UPR, też najmarniej po 5%, sorry GPS, wiem, że więcej, ale już mi zabrakło procentów do setki. Zatem po zsumowaniu dla PO nie zostanie nawet 5%, ba, będzie miała głosy ujemne. Hosanna!

Przy okazji, ponieważ targetem jest właśnieMWzWM i służby mundurowe, to moje pisanie Wam w niczym nie jest w stanie przeszkodzić, zatem spazmy i obelgi sa zbędne. Jak wiadomo, nie mam zdolności przekonywania nie przekonanych, tudzież nie sądzę, by to akurat była moja najwierniejsza publiczność. Zatem będę sobie pisał bez wyrzutów, że nieludzko knebluję i odbieram Wam prawo do wyrażania pogladów i wolność słowa ( to cytat, nie wymyśliłem tego!) . Ot, realizuję swoją.

 

·       http://seawolf.nowyekran.net/

·       http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/

·       http://niezalezna.pl/users/seawolf/

·       http://seawolf.salon24.pl/

 

KOMENTARZE

  • @ Seawolf
    Widzisz, Wilku, wszystko się (arytmetycznie) zgadza , jest tylko jeden problem z taka argumentacja w warunkach, że tak to ujmę, od niedawna na NE określonych:

    jest jeszcze jeden składnik (to dodawanie/odejmowanie) lub czynnik (mnożenie/ dzielenie - to chyba bardziej) , który się nazywa EGO.

    Zakładając, ze w tym - a nazwę po imieniu - wybryku, z zanęceniem ryby blogowiskiem bez cenzury, a z łowieniem - na partię (tak, wiem, ten, no...ruch z listą wyborczą) , nie ma żadnych niefajnych (eufemizm) intencji, jest to nieszczęsne EGO.

    I na to, żadna arytmetyka nie poradzi :-(
  • @ewaryst fedorowicz
    mamy chyba podobne wrazenie, co do tego, co sie nam tu kroi.
    Ta droga szło juz wielu polityków o takim EGO, wszyscy polegli, ich kości leżą na poboczu trzeciej drogi. A przy każdych wyborach ci, co mieli stracic procenciki, tracili je. I o to chodziło podpowiadaczom utwierdzającym meżyków stanu w przekonaniu, że tym razem, to juz na pewno sie uda. Profesjonalizm!
  • @ewaryst fedorowicz
    Ani arytmetyka, ani nawet Intronizacja. Ani arystokracja.
    ;-)
  • @Seawolf
    Sugeruję wnieść poprawkę do symulacji i obliczeń uwzględniającą taką oto okoliczność:
    o wynikach wyborów zdecydują nie tyle wyborcy, ile ci, którzy liczą głosy.
    Jest ścisła analogia pomiędzy wyborami do sejmu a wyborami do sejmików wojewódzkich.
    W tych ostatnich AD 2010 wzięło udział ok. 15 mln wyborców, z których ok. 1,8 mln oddało nieważne głosy, co stanowi 12%.
    Czy ktoś uwierzy, że 1,8 mln ludzi, którym chciało się pójść do lokali wyborczych, było idiotami marnującymi swój głos?
    Trzeba więc doprowadzić do społecznego monitoringu/kontroli tych wyborów.
    Odzyskanie 12% „unieważnionych” głosów oddanych przez tych, którzy głosują, jest nieskończenie sensowniejsze od beznadziejnych prób pozyskania głosów tej połowy uprawnionych, która nigdy nie głosuje i nie zagłosuje.
    Czy to nie jest oczywista oczywistość?
  • @Seawolf
    VETO prezydenta można odrzucić także głosami posłów spoza PIS, ale sprzyjających PIS-owi.

    Takiej banalnej ewentualności autor nie dostrzega.
  • Ja przepraszam
    Mam takie tez nieco matematyczne pytanie - ile trzeba przecietnie glosow aby ktos zostal poslem?
    Wydaje sie, ze w sytuacji okolo 4 miesiecy do wyborow, braku mozliwosci reklam w mediach i trwajacej jeszcze dyskusji, - co wlasciwie, dla kogo i kto mialby zalozyc, przedsiewziecie (jakiekolwiek) szans nie ma zadnych.

    Natomiast wzrosla prawdopodobnie liczba wpisow, wejsc i komentarzy. :)
  • @t-rex
    Ale najpierw trzeba wejść do Sejmu....:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Gem Wilecki w wyborach prezydenckich razem miał 1 %
    Pozdrawiam
  • Dlaczego głosuję na JK?
    Nie przesłyszeliście się; nie na PiS - tylko na Jarosława Kaczyńskiego. Niedawno jeszcze były dwa powody moich deklaracji politycznych. Lech i Jarosław. Ze względu na uczciwość poglądów i nie dbanie o własne korzyści; że o bliskiej mi polityce historycznej nie wspomnę... Jeden z nich już nie żyje. Ale drugi nie poddaje się. I dlatego trzeba mu pomóc. Wiem. Nie jest ideałem. Ale na tym spsiałym świecie polskiej polityki nie ma na razie nikogo lepszego. A przecież ryba psuje sie od głowy; więc ja stawiam na głowę. I nie zamierzam polemizować z uważającymi inaczej. Taką mam już "wiarę" - jestem propaństwowcem; partie interesują mnie średnio...
  • seawolfie
    Niepokoi mnie poziom agresji w dyskusji.Dobrze ,ze wrzuciłeś trochę lekkiego tonu..:-)
    Bo odniosłam wrażenie,ze zanosiło się na regularne mordobicie:-))))))))))
    Albo wywalanie z NE....
    Pozdrawiam
    Zaraz i ja dam głos
  • @1Maud
    Wywalenie? No, tragedii by nie było, bo mamy gdzie pójść, a hałasu za to ,że hej!
  • @Zayazd
    Ja też. zdaje się, ze mamy z Lechem podobne wrazenie , patrząc na lokalne struktury PiS i ich pracę. Dla mnie PiS, to Jarosław. Wystąpi z PiS, jak sie o to modlą Olejniki i Miecugowy, pójdziemy za nim.
  • @1Maud
    Teraz wersja "na blogera"
  • @Beta
    szans nie ma żadnych, ale co odbierze te 2% PiSowi, to odbierze.
  • @t-rex
    ale dolne 5% takiej partyjki i tak przepada.
  • @antonioiwaldi
    Pełna zgoda, o tym powinniśmy mówić, zamiast bicia piany na temat kolejnych utopii i trzecich dróg.

    Tu mozemy mieć więcej procent, niż z tych partyjek, tfu, tfu,Ruchów.
  • @Katron
    Oczywiście, dyskusja to ściema, decyzje dawno podjęte, trzeba tylko przyklepać, założe sie. To widac między wierszami w dyskusji.
  • @signum
    O, arystokracja jak najbardziej!
  • @Katron
    "Ja też jestem ciekaw, kiedy narodził się pomysł z nowym ruchem, partią czy ze stowarzyszeniem? Czy przed startem NE, czy dopiero teraz?"

    Myślę, że na kilka miesięcy PRZED. I myślę, że wielu z Was (siebie nie liczę, bo dołączyłam tu niedawno) może czuć się oszukanym i/lub wykorzystanym.

    Z natury ufam tylko sobie. Tak już mam. Doświadczenie życiowe nauczyło mnie też, że kurwa zawsze będzie kurwą, komuch zawsze będzie komuchem, trep zawsze będzie trepem, a ubek zawsze będzie ubekiem (mam sąsiada ex-ubeka na emeryturze, który do dziś zachowuje się jak ubek, trep i komuch w jednym).

    Nie znam ŁŁ i nie znam jego prawdziwych intencji. Ufam, jak już zaznaczyłam, tylko sobie. Więc ŁŁ nie ufam. Nie wiem kim on jest, kto za nim stoi, kto go opłaca i kto pociąga za sznurki. Mogę się tylko domyślać, że chodzi o WSI lub o inne środowisko wrogie PiS-owi.

    Nie mam nic przeciwko oddolnym inicjatywom, nowym partiom czy ruchom społecznym. Ale jeśli ktoś kombinuje z nową partią czy ruchem (jeden czort, skoro są aspiracje wyborcze) tuż przed wyborami to jest to więcej niż podejrzane. Mi śmierdzi, nie wiem jak Wam.

    Na koniec powiem jeszcze, że jeśli NEkran przeobrazi się w tubę propagandową nowej partii (ruchu), wykorzystując w tym celu wielu naiwnych blogerów, którzy de facto ten portal budowali, to NEkran zejdzie na psy i większość z nas po prostu stąd ucieknie. A ja ucieknę pierwsza.

    Z założenia NEkran miał być nowym, niezależnym medium informacyjnym - alternatywą dla mainstreaomowych POrtali. To przyciągnęło tu wielu znakomitych blogerów, niezależnych publicystów i polityków. Wszyscy razem ten portal tworzymy, bezinteresownie poświęcając swój wolny czas. Jeśli ktoś usiłuje to wykorzystać w celach politycznych, bo chce zaspokoić swoje prywatne ambicje i/lub zaprzedał się WSIokom, żeby zaszkodzić w wyborach PiS-owi to jestem przekonana, że ten manewr nie przejdzie. Tak jak szybko NEkran rozwinął skrzydła, tak szybko upadnie. Zostanie tu sam ŁŁ i paru jego klakierów. Reszta myślących ludzi stąd spieprzy. A pan Opara podliczy straty!

    Miłego weekendu!
  • @Seawolf
    Choć zasadniczo zgadzam sie z tym co Pan pisze, to mam jedna uwagę, chodzi o tytuł.. odpowiadam carcajou i circ..a czy InaMina nie zasluguje na odpowiedz? Czy dlatego ze jast mało znaną blogerką ?Pozdrawiam
  • @Zayazd, @seawolf
    To jest mój komentarz na blogu @circ
    http://circ.nowyekran.pl/post/13289,zdobedziemy-2-3-elektoratu-jak-zalozymy-nowa-partie-zagadka#comment_96516
    przytoczę pierwszą część - resztę można sobie doczytać pod linkiem jak wyżęj:
    "Słuchaj, problem polega na tym - musisz to wiedzieć - że ja jestem zdeklarowanym kaczystą. Uważam, że co prawda Jarosław Kaczyński nie jest człowiekiem pozbawionym wad, ale nikt z ludzi nie jest ich pozbawiony.
    Uważam, że mimo tych wad JK robi wiele dobrego a jako człowiek - w pewnym sensie naznaczony - ma do odegrania jeszcze wielką rolę w historii Polski. Mam nadzieję, ze jako głęboko wierzący katolik ma jeszcze wiele do uporządkowania w swej wierze. Na to liczę. Ma wszelkie szanse aby to uczynić i dlatego pokładam w Nim nadzieję, że na pierwszym miejscu postawi Boga, następnym Honor i Ojczyznę.
    PiS mnie interesuje jedynie tylko w takim zakresie jakim za PiS odpowiada J. Kaczyński. Na dzień dzisiejszy PiS to JK, bez JK PiS nie istnieje. Ja będę głosował na PiS z w/w powodu i nie zamierzam tego zmieniać. Nie ma co się rozdrabniać - po 10.04.2010 nie powinno być dla nikogo innej opcji!..."

    i tyle w tym temacie
    pozdrawiam
  • @herbatnick
    Zlekceważenie InaMiny jest ostatnią rzeczą, jaka bym chciał zrobic w życiu! Ale odpowiadam na dwa konkretne teksty. A poza tym odpowiadam wszystkim , a przecież wszystkich nie zmieszczę w tytule.

    Pozdrawiam, takze Inamine!
  • @seawolf
    dzięki za wprowadzenie lżejszego tonu do dyskusji :-))

    Przyznam bez bicia, że z jednajego teza się nie zgadzam:
    "Albo z A. Dumasa, z podmianką , ale gdzie oni znajdą drugiego takiego… "

    O to bym się nie martwiła :-)) Z bulem przyznaję, że pewnie takich tuzów intelektu mają sporo
  • @Katron
    Nooo całe szczęście, że Kaczyński nie przyjął (jeśli można to tak ująć) zaproszenia. Już widzę jak Circ by go przepytywała z katechizmu :)
  • @raven59
    Jarosław to najwiekszy polski polityk obecnie, czy sie go lubimy, czy nie, wszyscy, nawet ci, którzy nań codzienine plują musza to przyznać. takze tym pluciem.
  • @Beatrycze
    I tutaj calkowicie się zgadzam , robią się niepotrzebne frakcje , no ale to sprawa wlaściciela portalu , podzielam zdanie Beatrycze .
    Pozdrawiam
    KrisJora (obecnie w Chicago) , sympatyk JK i PiSu , na ktory będę solennie glosował i tak dopomóż mi Bóg
  • @autor
    http://www.popler.tv/SobieskiTV
  • @Seawolf&others
    Ciekawostka: W Kodeksie Wyborczym, który będzie obowiązywał od sierpnia br., zapisana jest opcja dwudniowych wyborów.
    Skok na urny, od strony prawnej - przygotowany.
  • @seawolf
    zadalem to pytanie, jako że InaMina takze napisała konkretny tekst na swoim blogu na temat Pana wystąpienia w ..żóltej kartce""
  • @Seawolf
    tez mi sie wydaje, że pomysł był dogadany wcześniej, ale carcjou obiecuje prawybory:))
  • @antonioiwaldi&Seawolf
    już myślałam, ze nikt się nie odniesie do tak prostej, a jednocześnie oczywistej wyliczanki.
    Przecież tu już mamy to, o co chodzi. "Odzyskanie" tych nieważnych głosów, to więcej niżbyś całą partię stworzył!

    Tutaj trzeba sie bardzo mocno zmobilizować, żeby tego dopilnować.
    A dopilnować mogą tylko ci, którzy sympatyzują z tymi "nieważnymi".

    Ale kto miałby tego dopilnować? Żeby chociaż było stanowisko prezesa partii nieważnych głosów! No i oczywiście zastępcy, i sekretarza, i skarbnika, i członka zarządu, albo chociaż kliku...
  • #Seawolf
    Jesteśmy z Tobą !!!
  • @antonioiwaldi
    proponuję Ciebie na Prezesa Partii Nieważnych Głosów (jesteś pomysłodawcą), a ja bym była zastępcą i ruszamy!

    To byłby fantastyczny ruch oddolny!

    Przyjmuję członków oficjalnie oraz na PW.

    Jest jeszcze szansa na miejsca w Zarządzie Głownym PNG
  • @Molier
    Czyż to nie zadziwiające, że tak mało ludzi dostrzega tak oczywiste sprawy?
    Jednak nie ustawajmy w wysiłku wbijania im tych oczywistości do głów.
  • @antonioiwaldi
    ja na poważnie z tą partią!

    Opublikuj na swoim blogu, bo pomysłodawcą jesteś, a wyliczanka jest jasna i niepodważalna!
  • @antonioiwaldi
    byłaby to bardzo pożyteczna działalność praktyczna i wnosząca nową jakość.
    Bo przecież trzeba byłoby sie tym poważnie zająć w całej Polsce i wokół takiej akcji szukać sojuszników dla dobra Polski i budowania patriotycznych wzorców.
  • @Molier
    Copyright na PNG (he, he) ceduję niniejszym na Seawolfa.
    Ja niestety,mając ograniczenia typu umysłowość mat.-fiz., nie potrafię przekonująco i porywająco pisać, jak to robi Seawolf.
    Natomiast od strony prawno - faktograficznej służę mu pomocą.
  • @Łażący Łazarz
    "może mi wreszcie wyjaśnisz, bo pytam i pytam, dlaczego projekt aktywizacji społeczeństwa skierowany do wyborców nie zamierzajacych głosowac na PiS, własnie ma zaszkodzić PiS"

    Chocby dlatego:
    http://follow.salon24.pl/304017


    PS.
    Zeby nie bylo watpliwosci - ja nie mowie ze aktywizacja spoleczenstwa, czy nowa sila w parlamencie (w co i tak nie wierze) jest niekorzystna. Tylko ze teza "my na pewno nie zaszkodzimy PiS" jest tu bardzo watpliwa.
  • @antonioiwaldi&Seawolf
    Seawolf ma oprócz tego bardzo poczytnego bloga, nic naszym nie ujmując:)
    Ale dla sprawy, to bardzo dobrze!
    Gdyby Seawolf zechciał sie swoim autorytetem oraz poczytnym blogiem włączyć w tę akcję, to promocja naszej PNG mogłaby zatoczyć szerokie kręgi

    "Twój nieważny głos naszą siłą"

    Dobre hasło?!
  • @1Maud
    "Albo wywalanie z NE...."

    To niczym nieuprawniona supozycja.
  • @Zayazd
    "Nie przesłyszeliście się; nie na PiS - tylko na Jarosława Kaczyńskiego."

    Mam to samo tyle że inaczej to widzę - Prezes jest osaczony, a kretów się naoglądamy przed wyborami i zaraz po.
  • Rekiny biznesu III RP.
    Niemczycki, Kulczyk, Solorz-Żak, Krauze i inni. Zaczęli błyskotliwie na t.zw. Zachodzie i w parę lat zgromadzili kapitały na równie błyskotliwe kariery biznesowe po 1989 roku. Jako emigranci podobno zaczynali od zera...

    Tu więcej o innych:
    http://www.wprost.pl/ar/53668/Klub-pieciu-kontynentow/?O=53668&pg=3

    Tyle wiemy z gazet...
  • @Seawolf
    Moja prognoza jest trochę inna (choć oczywiście pewny tego nie jestem, ale są przesłanki że to może się sprawdzić).

    Wybory na jesieni wygrywa minimalnie PO (różnicą 2-3 procent), niezły wynik dostaje SLD (ok 15 %), PSL się wślizguje (5-6 %). POPSL nie mają bezwzględnej większości więc albo koalicja z SLD albo nieformalne wsparcie. Tyle że ten układ przetrwa najdalej rok.

    Jesień 2012 kolejne wybory, minimalnie wygrywa je PIS (różnicą 2-3 %), wynik SLD i PSL jest podobny jak rok wcześniej. PISPSL też nie mają większości, więc trzeba się dogadać z SLD. Pewnie powie Pan że to niemożliwe, w polityce wszystko jest możliwe i potencjalnych partnerów się nie wybiera. Choć nie będzie to formalna koalicja tylko rząd PISPSL przy nieformalnym wsparciu SLD.

    Tyle że tek układ przetrwa jeszcze krócej bo do wiosny 2013. Wtedy czekają nas nowe wybory, ale i tu tkwi sedno przy nowej ordynacji. PIS i PO chcąc nie chcąc będą zmuszone do wprowadzenia ordynacji większościowej (lub w ewentualnie mieszanej przy wysokim progu wyborczym). Powód jest banalny powtarzanie wyborów co rok będzie kompromitacją wszystkich, a system większościowy nie prowadzi (wbrew powszechnym opiniom) do rozdrobnienia tylko faworyzuje wielkich a resztę wyrzuca poza nawias. Tak więc ktokolwiek wygra wybory w 2013 (już z nową ordynacją) będzie miał stabilną większość.

    PS: do stwierdzenia trwałej niezdolności prezydenta do sprawowania urzędu potrzeba zgody 2/3 członków Zgromadzenia Narodowego.

    pozdrawiam
  • @Zayazd
    "A przecież ryba psuje sie od głowy; więc ja stawiam na głowę."
    Ja bym do tego dodał; głowę, która poprzez swoją długoletnią działalność publiczną była i jest weryfikowana. Wiem co mi się w tej działalności podoba, a co mi się nie podoba i mogę po analizie podjąć decyzję.
    To nie są obietnice różnych z PRO MILITO, że teraz dla nich tylko BÓG HONOR OJCZYZNA. To mogli wykazać czynem, np. stając w obronie opluwanych na ich stronie(np. na blogu Michała Podobina, który za winnych "katastrofy" TU154M nr101 uznaje oficerów, będących ofiarami tego zdarzenia i twierdzi, że ponieśli oni już karę za swoje winy. To przecież skandal.) także, oficerów polskiej armii .
  • @Seawolf
    PS2: A najlepszym sposobem na powstrzymanie konkurencji na prawo od PIS jest właśnie ordynacja większościowa. Bo urwanie nawet 3-4 % nie miałoby znaczenia (liczą się głosy w konkretnych okręgach, a nie w skali kraju). System większościowy nie dawałby im żadnych szans na wejście do parlamentu, więc albo porozumienie albo trwała marginalizacja.
  • @autor, all - czyli jak się rodził NE, LS i że od samego poczatku nie była to zwykła blogosfera
    http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/13324,o-powinnosciach-dziennikarskich-i-blogerskich#comment_95642

    http://coryllus.nowyekran.pl/post/13315,o-ambicji-i-skutecznosci#comment_95688

    http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/13135,salon-ach-salon#comment_95338

    http://seawolf.nowyekran.pl/post/13104,zolta-kartka-dla-lazarza#comment_93930

    Mogę to potwierdzić mailami od końca sierpnia (wydelegujcie osobę) oraz zapytajcie niewolnika, jak było. Mogę też na świadka wziąć wielu blogerów ze spotkania w Harendzie (na które zapraszaliśmy, z 500 osób było 50), a oprócz tego Navigo, która była świadkiem jak na blogu Łazarza w połowie sierpnia (może ktoś ma kopię bloga?) motywowałem go, by przestał pisać, a zaczął wreszcie działać (aż ten się na mnie wk...ł). Gdy wk ..wienie przeszło zaczęliśmy myśleć do przodu.

    Kto chce temu wyślę pre NE, który miał się nazywać DZIEŁO i materiały z Harendy, które rozdawaliśmy (stąd mój mail carcajou@dzielo.org)
  • @Zayazd
    Popieram Cię Zayzad.
    Ja też będę głosował na JK. Jest to człowiek po prostu, po ludzku UCZCIWY. Krew mnie tylko zalewa, że przeważnie otaczają go ludzie, którzy mu nie dorósli nawet do pięt
  • @Łażący Łazarz
    Jeśli chodzi o pytania, to ja tez pytam i pytam, a odpowiedzi nie ma, czy ten pomysł to częśc "pakietu", czy tez wymyśliłes to teraz? Dlaczego nie powiedziałes o tych planach wszystkim na początku? Chyba tak byłoby uczciwiej?
    A potem sie dziwisz, że reagujemy niewiarą, skoro wyrażnie widać kręcenie i "oszczędne gospodarowanie prawdą"?

    PO co wciskasz kit, że "tylko sobie tekst napisałeś, a tu taki hałas", skoro wiadomo, że wszystko zdecydowane, o czym przeciez właśnie teraz piszesz, tylko trzeba przyklepać na Radzie, albo i nie? już ponoc i listy rozpisane? A może sie mylę?

    W jaki sposob zamierzasz skierowac program do wyborców "niepisowskich", nie odciągając od PiS części wahajacych się, ale głosujących na PiS? Najprawdopodobniej takich będzie więcej, niż wahających się , ale głosujących na PO, albo siedzących w domu, bo wszak Nowy Ekran to portal prawicowy, w przeważającej większości. To tak, jakbyś agitował do rzucenia broni dezeterów niemieckich ze Schlezwika Holsteina w koszarach Westerplatte, żeby użyć obrazowego przykładu. Moze by sie i tacy znaleźli, ale raczej nie w polskich koszarach. Juz prędzej nasi rzucą broń. nawiasem mówiąc, jedna z moich dygresji, rzeczywiście 4 rozstrzelano za dezercję, o czym się nie mówi.

    Może wyjść na to, ze więcej odciągniesz, niz przyciągniesz. A przede wszystkim, zmarnujesz te głosy. Wilecki zdobył swego czasu 1% głosów. Teraz zdobędzie więcej? czemu? A ile maja Kluzikoty? Przecież walczysz o ten sam elektorat? na jakiej podstawie ubrdałes sobie, ze zdobędziesz więcej? MOże będsziesz sie z nimi licytował, kto lepiej przywali PiSowi, zeby sie uwiarygodnic w oczach elektoratu? Akurat tobie się uda, bo co, bo ty jesteś jakis superman? Zabrakłoby palców obu rąk, by wyliczyć takich, co myśleli DOKŁADNIE tak, jak Ty. Nawet nikt o nich nie wspomina, chyba, że sie natrząsają.

    A jak zapewnisz, że po wyborach będzie koalicja? Przecież wiadomo, że kampania wyborcza to ataki, słowo, za słowo, pod koniec wszyscy się nienawidzą. A moze ci "wahający się" posłowie pójda raczej za PO, albo SLD? Rozwazanie teoretyczne, bo jestem pewien, ze nie wejdą do sejmu. Twój (?) pomysł ma same wady. Nie widze pozytywó, jeśli nie liczyć fantazji i wishful thinking.

    Pozdrawiam!
  • @Molier
    ajme sie tym na poważnie, bo to jest realniejsza akcja, niż mgławicowe pomysły z nową partyjką.
  • @carcajou
    No jak to, przecież , u was, jak słyszę, zadnych kretów nie ma na sto %, a ja nie mam honoru, bo myśle , że są ;-))))))))))
  • @carcajou
    Ale zachęty były ;-))))) "jak ci tak żle, to idź sobie! ;-))))
  • @follow
    Dokładnie- dobra analiza!
  • @antonioiwaldi
    Na to liczę!
  • @Seawolf
    "U was"

    http://antonioiwaldi.nowyekran.pl/post/12956,nowy-ekran-po-trzech-miesiacach-aktywnosci-miejsce-w-polskiej-blogosferze#comment_93766

    A poprzednio czytałeś moją notkę, w której to samo, jak byk stoi. Nie pracuję dla Pana Opary, ani dla Łazarza - czy to jasne?
  • @Seawolf
    "jak ci tak żle, to idź sobie! "

    Ja tego nie napisałem lecz wcale bym się nie zdziwił jeśli by np. Łazarz, to napisał. Wiesz co widzę - widzę asymetrię, i to bardzo dużą.

    No i nie mieszaj mnie z Circ oraz nie nadinterpretuj:

    "W boju o usłuchanie Syna i Intronizację Chrystusa Pana z pewnościa target docelowy (MWzWM i służby mundurowe) będzie maszerował czwórkami ze szczerą i powszechną modlitwą na ustach, a panowie generałowie będą maszerowali w pierwszym szeregu, wybijając rytm, jako zaprzysiężona Bogu arystokracja. Tylko niektórzy z przyzwyczajenia będą sobie iść po cywilu i skromnie z boczku."

    Będzie dokładnie to co przegłosowani sami zadecydują - na tym polega pomysł Łazarza.
  • @carcajou
    "Będzie dokładnie to co przegłosowani sami zadecydują - na tym polega pomysł Łazarza."

    Ale za wyjatkiem np. koalicji z PO, tak?
  • @follow
    "Przy pisaniu manifestu trzeba myśleć strategicznie (zdefiniowany target - czyli test na czystość intencji - wszak ruch chce być koalicjantem tylko i wyłącznie PiS)"

    http://carcajou.nowyekran.pl/post/13468,lazacy-lazarz-w-szponach-sowy-czyli-szemrana-impreza
  • @Łażący Łazarz
    "Bo jeśli nawet PiS straci 2%"

    Dziekuje.

    "zyska koalicjanta"

    zyska albo nie zyska, carcajou twierdzi ze Ty twierdzisz, ze Obywatelska Lista zrobi co przeglosuje -- moze nie przeglosowac koalicji z PiS

    PiS tez moze nie wejsc w koalicje z Obywatelska lista, tak jak moze nie chciec wejsc w koalicje np. z PJN
  • @carcajou
    Ale będzie, jak nie przegłosujecie Intronizacji, dżizas, krew się poleje!
  • @carcajou
    Ludzie, ludzie, litości! Nieoprawdopodobna naiwność. Życia nie znacie?
  • @carcajou
    Czytalem ten fragment. Zreszta juz wczesniej odnioslem sie do tej tezy na blogu.

    "test na czystość intencji"

    Po prostu nie wierze w to. A juz w szczegolnosci w odniesieniu do elektoratu PO, czy tzw. niezdecydowanych. Dlaczego nie mieliby znow zmienic preferencji, bo "cos"? Jak wyobrazasz sobie test na czystosc intencji?
  • @follow
    "moze nie przeglosowac koalicji z PiS"

    To można dopisać w credo, że jeśli już to tylko z PiS (jeśli to możliwe wziąć weksle na tę okoliczność). Ale przede wszystkim należy zrobić obstrzał kandydatów i zweryfikować wybrańców, czy nie łgali wcześniej i teraz.

    "PiS tez moze nie wejsc w koalicje z Obywatelska lista, tak jak moze nie chciec wejsc w koalicje np. z PJN"

    No to już PiS-u problem z kim PiS co chce.
  • @Łażący Łazarz
    Nasza - zwolenników Jarosława i PiS - filozofia jest prosta jak konstrukcja cepa: albo rządzimy samodzielnie, albo rządów nie bierzemy.
    Biorąc pod uwagę 47% z wyborów prezydenckich i uwzględniając tylko część z 12% głosów "unieważnionych" w wyborach do sejmików wojewódzkich, taka perspektywa jest realna.
    Na koalicjantach już raz się sparzyliśmy.
  • Mr Seawolf
    jeżeli Pan sądzi ze siły dobra rozłożone są tylko po stronie PiS to głeboko się Pan myli;
    obecnie należy poprzeć PiS ze wszystkich sił, bo jest to ,,taran który może rozbić'', a przynajmniej naruszyć, podstawy tego burdelu zwanego III RP;
    dobra platforma informacyjna prezentująca w programie PiS i poglądach prezesa Kaczyńskiego hasła, które odnoszą się do reszty - tej nie głosującej ok. 50% czy do nowoczesnych Polaków tzw. ,, młodych, wykształconych, z wielkich miast'', poiwnna być wyartykułowana, jeżeli takowa istnieje;
    internet dla wielu jest środkiem pozyskiwania i przekazywania informacji i ci ludzie się między sobą skrzykną, pokłócą, podzielą, ale część z nich przejdzie na stronę dobra; w jednym Łazarz ma rację ... z niezagospodarowanymi wyborcami coś trzeba począć, choćby: Stawaj druhu do wyborów ... ojczyzna wzywa !

    Czy PiS woli przegrać, bo Polska jest w takim stanie, ze wygrana PO pogrąży PO ? Zapewne pogrąży za rok, dwa a moze pięć, a może sytuacja za dwa - trzy lata tak radykalnie zmieni się w Europie, że PO znowu będzie na topie.
    Pan Premier to piłkarz i dobrze wie, że póki piłka w grze wszysko jest możliwe.
    Premier Cameron wygrał wybory mimo, że wiedział że zastanie bagno. Teraz tnie wydatki, gdzie moze ... jedyne co pamiętam to nie pociął wydatków na dwa superlotniskowce ... jeszcze nie.

    Wracając do Polski:
    nasz kraj nie moze sobie pozwolić na kontynuację rządów PO. To jest czyste samobójstwo narodu. Polacy muszą to przezwyciężyć. Nie mają wyjścia. Polska została prawie wyłuskana z NATO przez Rosjan, bo jest bez własnych służb specjalnych, bez armii, bez banku centralnego ... mówiąc krótko i patrząc z daleka to wszystko w pale się nie mieści.
    Nie jestem jednak przekonany, że PiS samodzielnie osiągnie sukces, daj Boże, ale jestem sceptyczny.
    I pamiętajmy, PiS popełniał błędy i to poważne i nie można wszystkiego zrzucać na mainstream postkomunistyczne media.
    I Prezydent Kaczyński, w mojej prywatnej opinii, też popełniał błędy ... jestem z tych Polaków, którego część rodziny została wymordowana za Bugiem, ale dzisiaj jeżeli chcemy złamać czerwonych trzeba poprzeć PiS ... a dalej zobaczymy ... mam tylko nadzieję, że ewentualny nowy minister sprawiedliwości from PiS nie skaże nikogo przed wyrokiem sądu jak to czynił pan Ziobro.

    Reasumując: na tworzenie nowej partii/ ruchu jest za póxno, ale można stworzyć platformę informacyjną i docierać choćby poprzez internet do młodych Polaków z dobrą ofertą ze strony PiS ... tylko czy taka oferta w ogóle istnieje czy po prostu PiS z prezesem Kaczyńskim okopał się i czeka.
  • @follow
    Test na czystość intencji dotyczy wybranych, by myśląc strategicznie tak mądrze sprofilowali program, pod którym się podpiszą (bez wypierania się swoich poglądów), by trafiał on tam, gdzie PiS ma słabiznę. Zasada komplementarności.
  • @Łażący Łazarz
    Panie Ł.Łazarzu, tylko tyle ma Pan do powiedzenia?
    Obelgami reaguje Pan na wątpliwości, czyli jest coś na rzeczy?

    http://seawolf.nowyekran.pl/post/13488,odpowiadam-carcajou-i-circ#comment_97805

    Takie Pańskie reakcje tylko wzmagają moją podejrzliwość. Rozumiem, że tu tylko należy Panu bezgranicznie wierzyć - wątpliwości mieć nie wolno; są zakazane.
    Jak w koszarach...
  • @rob london
    "tylko czy taka oferta w ogóle istnieje czy po prostu PiS z prezesem Kaczyńskim okopał się i czeka."

    Takiej platformy nie ma i nie ma nie wiedzieć czemu.
  • @
    ... jestem za stowarzyszeniem. Pod warunkiem, że zajmie się ono pilnowaniem urn podczas wyborów. Niech to będzie test na szczere intencje pomocy PiSowi. Tylko jest małe ale... Nie wierzę ŁŁ, bo w każdym jego słowie kryje się "JA".
  • @carcajou
    I jeszcze podsumuje - mi pomysl aktywizacji spoleczenstwa sie podoba, choc nie wierze ze czysto wirtualny byt - ow portalik prawyborczy, bo rozumiem ze to jest gwozdz programu - mogl tu stanowic jakas nowa jakosc.

    Jesli faktycznie - tak jak piszesz - ruch ma sie "sam" tworzyc, bez przywodztwa i odgornie narzuconych regul - to nie widze jak zagwarantowac ze pojdzie w te strone w ktora byscie chcieli. A moze zbierze te 10% i poprze Korwina Mikke? Ze juz nie wspone o gwarancjach ze "PiSowi nie odbierze" bo to "inny target". No ale z tego pewnika sie Lazacy Lazarz - przycisniety - 3 komentarze wyzej wycofal.

    No i na koniec - mi akurat nie specjalnie przeszkadzaloby zeby ruch spoleczny stworzyl znaczaca nowa sile i poparl co sobie wybierze, np. PO. Oczywiscie nie przeszkadza mi to o ile taki ruch faktycznie bedzie realizowal to co chce - aktualnie bierne - spoleczenstwo, a nie zostanie w jakis tam sposob "przejety". I nie chodzi mi tu akurat o jakies sluzby, tylko raczej o stare polityczne wygi, ktore ni z tego ni z oewgo znajda sie na czele ruchu.
  • @antonioiwaldi
    "Nasza - zwolenników Jarosława i PiS - filozofia jest prosta jak konstrukcja cepa: albo rządzimy samodzielnie, albo rządów nie bierzemy."

    To chora logika.

    "Biorąc pod uwagę 47% z wyborów prezydenckich i uwzględniając tylko część z 12% głosów "unieważnionych" w wyborach do sejmików wojewódzkich, taka perspektywa jest realna."

    I chora arytmetyka. Wybory parlamentarne to nie to samo co wybory prezydenckie (nie ma też drugiej tury).

    Pewna nadzieja jest w pomyśle na mężów zaufania. Ja dałem pomysł jak to ruszyć - link u mnie na blogu na dole.
  • @carcajou
    Ale od kogo wziac weksle? Od oddolnie tworzacego sie ruchu?!

    I kto mialby te weksle wziac? I co w nich napisac? A z reszta Lepper juz tak probowal zagwarantowac sobie polityczna uleglosc (bo w sumie o to tu chodzi) i mu nie bardzo wyszlo. Nawet jemu.


    Jak chcesz "zweryfikowac" wybrancow?
  • @carcajou
    "Test na czystość intencji dotyczy wybranych, by myśląc strategicznie tak mądrze sprofilowali program, pod którym się podpiszą"

    Ale kto ma pilnowac strategiczngo profilowania programu w ruchu oddolnym, ktory sam zdecyduje czy isc do wyborow czy nie? I jak?

    Poza tym to wszystko sa wszystko straszne ogolniki z ktorych malo wynika.
  • @follow - clu jest aktywizacja, by obudzić społecznie i politycznie.
    Co ja sądzę o realności pójścia na wybory - u mnie w poprzedniej notce, link na dole.

    Poratlik - zobaczymy, jw. tam też napisałem co jeśli do niczego nie dojdzie: ludzie się obwąchają ... plus zintegrują do ew. innych działań (odezwa wybrańców do zwolenników o pilnowanie urn)

    "A może zbierze te 10% i poprze Korwina Mikke?"

    Tego bym sobie m.in. życzył, bo Korwina nie trawię (ostatnio pokazał "solidarność" z Solidarnymi2010 podczas przemarszu NOWEJ PRAWICY)

    PO - nigdy w życiu, a ew. spadochroniarzom - NIE (muszą zabiegać o nasze głosy - łatwo im nie pójdzie znając krytycyzm i podejrzliwość blogerów i komentatorów NE).
  • @Seawolf
    Być może nie doceniamy środowiska „tajnych służb” – cokolwiek pod tym hasłem rozumieć.
    Może jest tak że planowali stworzyć własne blogowisko, a tu okazało się że jest – niezależne, autentyczne , oddolne …. jednym słowem NE. Pozostałe tylko wejść, zmanipulować…. wykorzystać. Propozycja ŁŁ dotycząca powstania nowej partii mogła być autentycznie szczera i nie ma sobie On nic do zarzucenia. Wpisuje się tylko w tajne plany Służb i jest użytecznym idiotą, co z trudem przychodzi mu przyznać, czemu się akurat nie dziwę. ŁŁ sam się w to wpakował – sam musi z tego się wykaraskać. Dla mnie wszelkie eksperymenty z nowymi partiami nie wchodzą w grę. Powiedziałem sobie że dam krate blanche dla PiS na dwie kadencje – cokolwiek nie zrobią będę na nich głosował. Po „Smoleńsku” przedłużyłem na następne dwie kadencje.
    Dla sympatyków PiS są dwie sprawy ważne do załatwienia w nadchodzących wyborach:
    1- Przekonać nieprzekonanych i nie tylko … - nich każdy z nas przekona 5,10,15 - to będzie konkretny wkład….
    2- Nadzorowanie komisji wyborczych aby wyeliminować „głosy nieważne”.
    Już teraz trzeba się zastanowić jak można sfałszować wybory trwające dwa dni – na co zwrócić uwagę, jak się zabezpieczyć, jak podzielić obowiązkami. Każdy członek komisji musi dostać konkretne instrukcje- co , gdzie jak, … procedury…. Wsio.. wsio…. Wsio. Co można , czego nie wolno. Jak zabezpieczyć wyniki poszczególnych komisji, jak sprawdzić te wyniki w podsumowaniu na poziomie gminy, powiatu, województwa , kraju.
    Śmiem twierdzić że wyniki ogólnokrajowe można mieć wcześniej niż ogłosi to Komisja Wyborcza . Warunek – trzeba mieść ludzi w każdej komisji.
    To jest właściwe wyzwanie dla środowiska niezależnego
  • @follow - ja nie weryfikuję
    "Jak chcesz "zweryfikowac" wybrancow?"

    Weryfikują na płaszczyźnie wirtualnej głosujący, a jak w realu (to już coś szykuje Łazarz). Do startu portaliku prawyborczego jeszcze trochę czasu. Jeśli nie weksle to co? Powiedzmy że nowy wybrańcy tworząc ruch podpiszą zobowiązanie, ew. zastosują wobec siebie najostrzejsze obowiązujące w polskiej polityce (a może światowej) normy w tym temacie.
  • @Molier
    Molier, masz nosa. Partia nieważnych głosów jest dziś najpewniejszym koalicjantem PIS-u. I to jest clou problemu, a nie jakaś tam partia blogerów, której nie ma i nie będzie.
  • @Seawolf
    "Nie chodzi więc o koalicjanta dla PiS, chodzi o bezwzględną większość dla PiS." - dokładnie tak, a przykład nam dają Węgrzy nasze bratanki,. Nie wierzę, że ten przykład nikomu nic nie mówi.
    Poza tym z arytmetyki wynika, że sama bezwzględna większość PiSu w sejmie wszystkiego nie załatwi, bo jeszcze jest Bul-Komorowski, który nie dopuści do żadnych większych reform. Będzie blokował, nawet nie tyle on co sztab "doradców" jaki się tam zaraz u niego zainstaluje. Czuję, że Jaro ma tego świadomość, ale oczywiści będzie walczył, aby w najbliższych wyborach osiągnąć jak najlepszy rezultat. Łatwo nie będzie, również z tego względu, że są podejmowane usilne starania aby potencjalny elektorat PiS podzielić i zantagonizować wewnętrznie. Jak widać na załączonym obrazku podjęto również próbę skanalizowania wojujących blogerów. Przy okazji wcięło nawet moją skromną notkę.

    Jednym słowem przestaje mi się to wszystko podobać. Coraz bardziej zazdroszczę tym, co mogą sobie na kilka miesięcy wypłynąć na mokrego przestwór oceanu ;-)
  • @RobRoy
    "1- Przekonać nieprzekonanych i nie tylko"

    Robi to Ob-ciach, LAS SMOLEŃSKI oraz NE (aktywizacja ruchów oddolnych). Jak na blogerów wyrosłych z S24 to bardzo dużo.
  • @mirek603
    "a nie jakaś tam partia blogerów"

    Nie ma i nie będzie żadnej partii blogerów - będzie jeśli będzie ruch lub partia, którą zainicjowali blogerzy.
  • @lukasmaster
    Przyznaję intrygująca i mocno kontrowersyjna hipoteza :-) 3 wybory co rok tego jeszcze nie było...
  • @carcajou
    no konstrukcja cepa nie jest taka prosta; kirdyś w późnych latach 80tych zapytał mnie człowiek ze Śląska czy wie, z czego składa się cep i ... nie wiedziałem.
  • @giz
    ""Nie chodzi więc o koalicjanta dla PiS, chodzi o bezwzględną większość dla PiS." - dokładnie tak, a przykład nam dają Węgrzy nasze bratanki,. Nie wierzę, że ten przykład nikomu nic nie mówi. "

    Mówi i Węgry to bardzo dobry przykład dla nas, tyle że Orban był 8 lat w opozycji nie 4 i dostał kraj w zapaści plus te nagrania, jak to zrobił ludzi na szaro. Na usłyszenia takiego nagrania w Polsce, które by wstrząsnęło nami nie liczę, zwłaszcza że pewne nagrania już były i d ... Być może, że dopiero gdy ludziom zajrzy strach w oczy to się przebudzą, ale dobrze by było tego wszystkiego uniknąć.
  • @carcajou
    Analogia między wyborami do sejmików wojewódzkich a wyborami do sejmu jest ścisła, frekwencja prawdopodobnie będzie podobna przy
    założeniu, że rozczarowani PO młodzi entuzjaści tej partii do wyborów po prostu nie pójdą.
    Przynajmniej część z 12% nieważnych głosów jest do odzyskania przy sprawnej i 100 procentowej kontroli społecznej.
    Do samodzielnego rządzenia PiS potrzebuje 46 % głosów.
    Samodzielnego, bez "pomocy" koalicjantów.
    I jeszcze jedno. My, zwolennicy PiS, do lżenia i opluwania przywykliśmy i nic nie mamy do stracenia w przeciwieństwie do NE w przypadku niepowodzenia akcji "druga opozycja"
    Skoro z grubsza, jak mniemam, wyjaśniliśmy sobie nasze stanowiska, proponuję obustronne zaniechanie dalszej dyskusji.
  • Dziś sama matematyka
    Polska Demokracja Cyfrowa przedstawia dowody świadczące że,
    Demokracja z polityką nic niema wspólnego.
    Demokracja jest dokładną liczbą posłów i prawdopodobnie nie znacie tej liczby. Dlaczego Panie i Panowie robicie wrażenie mędrców Świata z fałszywą liczbą 460 posłów, kiedy procenty tej liczby wprowadzają zwykłych obywateli w błąd? Ten błąd celowy buduje całe nieszczęście Polaków.
  • @follow vs @carcajou
    mi również pomysł aktywizacji społeczeństwa nieustająco się podoba, bo poniekąd sam to robię pisząc notki i komentarze. Ponieważ w tej domenie i nie tylko w tej, PiS jest cienki, więc każdą inicjatywę wsparcia PiSu na tym odcinku uznaję za sensowną.
    Tylko nagle się dowiaduję, że przynajmniej zarządzającym NE nie tyle zależy na wsparciu PiSu tylko chcą stworzyć być alternatywą dla tej partii, taki ambitne z nich chłopaki. Nie będę już po raz kolejny dowodził, że wszelkie ruchy odśrodkowe, osłabiające PiS i odbierające mu sympatyków i wyborców uznaję za sabotaż, nieświadomy lub celowy, w sumie na jedno wychodzi.
  • @Łażący Łazarz
    Pisze Pan:
    ------
    Cytat:
    --
    ja nie muszę udawać, że deszcz pada jak ktoś mi pluje w twarz. Odwracam sytuację i tyle. Czy człowiek uczciwy nie ma prawa oczekiwać, że ludzie wierzą w jego uczciwość?
    http://seawolf.nowyekran.pl/post/13488,odpowiadam-carcajou-i-circ#comment_97899
    ------

    Myli Pan przestrzenie. Wierzyć mógłbym Panu n.p. przy grze w tenisa.
    Pan jednak chce organizować działalność polityczną w celach wyborczych. Tu nie ma miejsca na wiarę. Wszystko musi być krystalicznie przejrzyste, a Pan - jako organizator - ma oobowiązek wyjaśniać wszystkie wątpliwości.
    Zamiast tego dostrzegam próby omijania niewygodnych tematów i "argumenty" w postaci obelg.

    Raz w życiu dałem się nabrać na polityczne plewy - to marzec 1968. Wystarczyło...
    Wnikliwa analiza późniejszych "zakrętów dziejowych" zawsze - nie wyłączając roku 1989 - okazywała się kolejną hucpą.

    Musi Pan się liczyć z tym, że nie tylko ludzie relatywnie młodzi interesują się Pańską inicjatywą. Ci od Pana dużo starsi mają sporo doświadczeń i niezłą pamięć.
    Każda ignorowana przez Pana wątpliwość pogłębia nieufność. Umiejętność wieloaspektowej analizy zdarzeń i ich widzenie w kategoriach przyczynowo-skutkowych pozwala ludziom mojego pokroju traktować Pańskie działania z coraz większymi wątpliwościami.

    Jak na razie nie jest to zabronione...

    A teraz proszę odetchnąć z ulgą - mnie ma Pan "już z głowy".

    Żegnam!
  • @antonioiwaldi
    "I jeszcze jedno. My, zwolennicy PiS, do lżenia i opluwania przywykliśmy i nic nie mamy do stracenia w przeciwieństwie do NE w przypadku niepowodzenia akcji "druga opozycja"

    Nie martw się o NE, on też jest opluwany (pewnie do tego się przyzwyczai) i piszę to w swoim imieniu.

    Co do różnic dotyczących różnych wyborów pozwolisz że będziemy pięknie różnić.
  • @Paulo
    Fakt, czas pokaże czy się sprawdzi (-:

    pozdrawiam
  • @carcajou
    "Takiej platformy nie ma i nie ma nie wiedzieć czemu."

    http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/main

    Tak sobie myślę, może się rozejrzyjcie dookoła..
  • @giz
    Tu masz co na ten temat sądzi Łazarz:

    http://zayazd.nowyekran.pl/post/13334,dlaczego-pisze-jeszcze-dla-ne-proba-pogodzenia-sea-wolfa-i-ll#comment_96815

    Proszę przeczytaj też moją ostatnią notkę - tam pisze szerzej jak to widzę.
  • @carcajou
    "Pewna nadzieja jest w pomyśle na mężów zaufania. Ja dałem pomysł jak to ruszyć - link u mnie na blogu na dole."

    http://eska.salon24.pl/269560,mayday-mayday-wazne
    notka z 17 stycznia, tak tylko informuję w ramach "JA"
  • @mirek603
    No to jeszcze raz wkleję: :))

    http://eska.salon24.pl/269560,mayday-mayday-wazne
  • @carcajou
    Napisałeś "Co do różnic dotyczących różnych wyborów pozwolisz że będziemy pięknie różnić." w odpowiedzi na moje "Skoro z grubsza, jak mniemam, wyjaśniliśmy sobie nasze stanowiska, proponuję obustronne zaniechanie dalszej dyskusji"
    Z zadowoleniem przyjmuję Twoje słowa; przyjmij mój mocny uścisk dłoni.
  • @eska
    To nie blogosfera - gdzie tu można pisać i dyskutować? Z tego co wiem John May był tam i filmował (za free) tak samo jak filmował Kongres PRAWICY POLSKIEJ - wkrótce powinna być relacja na NE
  • @ALL
    Mam wrażenie, że wszyscy jak tu piszemy miotamy się jak krewetki nadziane na widelec. Jedni w kierunku "wariantu węgierskiego" (w tym raczej i ja) drudzy w kierunku "wariantu czeskiego".

    Wszyscy chcemy dobrze, tak uważam, spieramy się - jak pomyślę i przypomnę sobie jak jałowe spory toczą nasi "konkurenci polityczni" (chodzi mi nie o polityków, ale niektórych z żelaznego elektoratu PO SLD) to nawet robi się na sercu cieplej ;). Tym nie mniej różnica między nami jest, a mianowicie Ci z wariantu węgierskiego zakładają dłuższy marsz, łącznie z koniecznością przeżycia tragedii i zapaści. Powinniśmy się jakoś z tym intelektualnie uporać, bo to niestety jest realny scenariusz, a raczej podświadomie to wypieramy myśląc, że podobnie podobnie jak teraz. Nie da się również wykluczyć, że takie kalkulacje spalą na panewce bo nagle cały świat zapali gospodarczo i rozejdzie się po kościach, cementując dzisiejszy układ.

    Wariant czeski chce z kolei "pominąć" tą kwestię (bądź oszczędzić może to lepiej brzmi), szybszym przejęciem władzy tylko, że czy właśnie czy zdąży ? Według mnie z ruchem społecznym może tak, ale z partią nie. Czy ten ruch/partia powędruje w oczekiwanym kierunku ?

    Podsumowując, spierać się będziemy, idźmy własną drogą, kto jaką uważa za słuszną, ale pamiętajmy by nie zostawiać po sobie spalonej ziemi i spalonych mostów, bo chodzi nam o to samo. Później najwyżej usiądziemy i zobaczymy kto lepiej kalkulował (mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja :-))
  • @antonioiwaldi 18:03:20
    Bingo!
    Przesuniecie glosow jakie widzielismy w czasie wyborow prezydenckich, z 3% prowadzenie JK do polnocy (przeliczono juz 50% glosow) do 3% wygranej Komorowskiego z punktu widzenia rachunku prawdopodobienstwa jest wykluczone.

    Tytul: Kto decyduje o wynikach wyborów?
    http://aktynologia.nowyekran.pl/post/11199,kto-decyduje-o-wynikach-wyborow
  • @t-rex
    VETO prezydenta można odrzucić także głosami posłów spoza PIS, ale sprzyjających PIS-owi.

    *** Nie probuj zartowac na pogrzebie.
  • @Zayazd
    powiedzialbym 80% glosujacych na PiS glosuje na JK.
    JK jest absolutnie nieprzekupny, chce Polski Niepodleglej i jest czysty jak lza niemowlaka: wszystkie sluzby w Polsce, stasi (oni na pewno maja sie dobrze) i KGB robily przez 20 lat wszystko, zeby na JK cos znalezc.

    Nic nie znalezli. JK jest najlepiej sprawdzonym politykiem na swiecie.
  • @carcajou
    Nie każdy wchodzi na NE, S24, korzysta z internetu. Chodziło mi tu bardziej o to żeby przekonać ludzi wokół nas, tych którzy nie chcą głosować, albo tych którzy sie wahaja. Po ostaniech wyborach okazło sie ze było sporo znajomych , którzy się wahali i nie mieli z kim o tym porozmawiać. Zrobili co zrobili. Jest też sporo młodych ludzi ,którzy sa znudzeni, znichęceni do polityki ... i nie chcą zmieniać poglądów, tylko głosują na PO bo ... tak wygodniej. Szkoda im poświęcic kilku wieczorów żeby wejśc na NE, S24.... i przeanalizować teksty, pogłowkować. Przeraża mnie efekt manipulacji mediów pro... i nieumiejętności...(wstdu?) przyznnia się do tego że poparcie dla PO to był błąd. Z tego powodu wielu młodych ludzi pozostanie przy PO a nie dlatego że są przekonani ... .
  • @Seawolf, ŁŁ, Caracajou i inn PT Dyskutanci
    Sporo już tu się nagadano, więc co by nie stracić wątków, to podam w punktach:
    1. @ ŁŁ i Caracajou - nikt nie odmawia nikomu swobody zakładania partii, klubu sportowego, towarzystwa przyjaciół "Bełta" itd. Pytanie: po co się coś zakłada? Jaki ma być tego cel? Z rozsądnej kalkulacji podanej przez ESKĘ wynika, ze nawet wynik rzędu 6-8 % nic nie daje. I A ile razy trzeba powtarzać, że inni mieli coś więcej niż NE i, jak to się u nas mówi , dali ż…i są poniżej progu wyborczego. A zaczynali wcześniej. Teraz Panowie proponujecie na 5 miesięcy przed wyborami tworzenie partii, która wystawi kandydatów w liście krajowej (no, chyba, że chcecie się ograniczyć do jednego okręgu wyborczego…), wcześniej ich selekcjonując, co by byli wiarygodni, zrobi im spotkania wyborcze i zdobędzie środki na kampanię. W oparciu o Ekran, rzecz jasna. Wybaczcie, ale w cuda, mimo iż chrześcijaninem jestem, nie za bardzo wierzę. Na to ma monopol elektorat innej partii..
    2. Inna sprawa, że przygotowania do powołania partii na podstawie NE były dość wyraźnie już na samym początku. A ostatnio na NE pojawili się nagle Panowie, których znam (niektórych aż za dobrze), z tego, że zawsze się kręcą wokół partii prawicowych, tyle, że jakoś dziwnym trafem, partiom tym to na zdrowie nie wychodzi. Za to Panom tym wiedzie się ciągle znakomicie i stale znajdują się (może raczej „załapują”) na całkiem ciekawych posadkach. Wiecie dobrze LŁ i Carcajou, że mam rację i dobrze sobie zdajecie sprawę, o kogo chodzi. Dla mnie osobiście, nieufnego gazdy, to sygnał ostrzegawczy, że ktoś coś chce ugrać dla siebie na naszych grzbietach – nie widuje się bowiem tych Panów np. na pochodach 10-tego, OBCIACHach czy przy takiej czy innej okazji pod Kancelarią Premiera – co to, to nie. Ale potasować karty, najlepiej za kotarą, to jak najbardziej. W tym są dobrzy.
    3. Próba stworzenia choćby programu partii doprowadzi do ogólnej „nawalanki” na forum NE i kolejnych „plemiennych” podziałów, to jasne. Można wręćz powiedzieć, że jeśli komuś o to chodziło, to już cel osiągnął, czego najlepszym dowodem temperatura dyskusji na tym i wcześniejszych blogach.
    4. Naszą siłą jest (było??) to, że jest na wielu (Łazarzu, jak się chwaliłeś pierwszym milionem indywidualnych wejść, pamiętasz?) i że jest kilka spraw, nie budzących wątpliwości, które nas łączą. Przede wszystkim: nie lubimy (w większości) PO i Płemieła. Mylę się? Chyba nie. Więc np. powinniśmy przygotować zindywidualizowaną, w każdym okręgu wyborczym krytykę kandydatów PO. Nie Partii Matki jako takiej. tylko konkretnego Iksińskiego czy Ygrekowej, startujących z ich listy, zwłaszcza tych, którzy już się „zasłużyli” w obecnej kadencji. Ja już mam paru swoich „ulubieńców” i możecie być pewni, że przygotuję im parę niespodzianek na ich wiece wyborcze. Choćby w postaci pytań o to, kiedy i na co głosowali. Taka akcja, to coś, co możemy zrobić przez NE. Druga rzecz, to kontrola wyborów, przeszkolenie mężów zaufania. To są konkrety.
    A debatowanie teraz o Nowej Partii, to, wybaczcie, kolejne bezproduktywne „bicie piany” i temat zastępczy.
  • @RobRoy
    Wydaje mi się, że to co robią czyli LS plus OB-CIACH i wsparcie Solidarnych2010 to jest jak na razie i tak więcej niż można by się spodziewać, co do przekonywania tych o których piszesz to trzeba mieć naprawdę anielską cierpliwość bądź w skrajnych przypadkach twardą szczękę. Ja próbowałem przekonywać już kilka osób mi się nieskromnie przyznając udało (wyrobiłem ponad "normę Nicka" ;)) ale z większością nie dało rady albo nie dysponuje cechami o których napisałem wcześniej. Bez alternatywnych mediów typu TV nie da rady chyba...
  • @RobRoy
    "Przeraża mnie efekt manipulacji mediów pro... i nieumiejętności...(wstdu?) przyznnia się do tego że poparcie dla PO to był błąd"

    Tu z nieoczekiwaną odsieczą mogą nam przyjść środowiska kibiców i ultrasów, jesli faktycznie szykują koszulki, bannery i kartoniady "Głosowałem na PO, teraz się wstydzę". Tli się konflikt na linii GW - ITI. Zaczyna się półotwarcie systemu...
  • Lazacy Lazarz zrobil cos fantastycznego, Nowy Ekran.
    Zobaczylismy, ilu jest naprawde bardzo dobrych ludzi "na rynku".

    LL "poznalem" przez Gruppenführer KAT. To byla / jest doskonala praca.

    Nie watpie w integralnosc i intencje LL.
    Niestety, dal sie chyba uwiesc silom nieczystym (co widac po nie przyjmowaniu do swiadomosc i wiadomoscii niektorych bardzo waznych kontrargumentow), to jak z zakochaniem albo piciem. Na koncu z reguly jest kac. Problem polega na tym, ze tym razem ten kac moze byc extremanie szkodliwy dla Polski.

    Mam nadzieje, ze LL "wbudowal" u samego siebie system mentalnego bezpieczenstwa: jezeli zauwazy zdarzenia (wypowiedzi, dzialanie itp), to nie zawacha sie stanac deba.

    Jedno jest pewne: Nowy Ekran jest niezwykle pouczajacym i wartosciowym wydarzeniem, warty skopiowania.
  • Hmm...
    Coś się ma wydarzyć w przyszłości, ale ja już ten film oglądałem.

    Wróciłem przed chwilą do domu, "po łebkach" przejrzałem tekst i wpisy, a ponadto jestem tu nowy, ale przypuszczam, że wiem o czym te rozognione emocje. Nie odmawiam dobrych intencji Obu stronom. Przeciwnie. Zakładam, że takie są.

    Poantycypuję więc, choć przewrotnie odniosę się do przykładu z historii. Akurat do jednego, ale wszystkie pozostałe były identyczne.

    Powstanie nowego tworu (formacji, ugrupowania -potrzebne skreślić,) chcąc nie chcąc światopoglądowego, zaimplikuje (przepraszam za neologizm), także wbrew intencjom założycieli, ujemne następstwa. Spowoduje konflikt ... "na dole". Będzie to miało kolejne negatywne skutki. To nieuchronne. To logika sceny politycznej. Nie tylko zresztą politycznej. To po prostu prawidłowość.

    O czym piszę? Już odpowiadam. Na przykładzie.
    Gdyby nawet król i Kardynał lubili się, ba!, gdyby byli parą, to na gwarantowany i narastający w czasie(!) konflikt pomiędzy gwardzistami a muszkieterami, nie miałoby to najmniejszego wpływu. Myślę, że nie wyraziłem się zbyt zawile.

    Pozdrowienia dla Łazarza, Seawolfa a zwłaszcza dla fritza.
  • @RobRoy
    Obie inicjatywy wychodzą na zewnątrz, a poza tym racja.
  • @Gazda
    "Teraz Panowie proponujecie"

    Nie czytasz uważnie - ja piszę w swoim imieniu. A poza ty Łazarz też nie proponuje. Proszę przeczytać moją ostatnią notkę.

    "A ostatnio na NE pojawili się nagle Panowie, których znam (niektórych aż za dobrze),"

    Proszę się podzielić tą wiedzą, ja np. nie wiem.

    Wiem natomiast, że mam dość wybierania mniejszego zła i bardzo mnie ucieszy jeśli zobaczę na portaliku wiele ciekawych twarzy i zapoznam się z ich poglądami. Chętnie sobie zagłosuję oraz chętnie się dowiem jakie dane poglądy i osoby mają poparcie nowoekranowiczów (czy może Łazarz pójdzie szerzej z dostępem).
  • @carcajou
    Co do "Tych Panów" - proszę, Carcajou, nie udawaj "pierwszego naiwnego". Za duzi na to jesteśmy.
    Co do reszty - co miałem powiedzieć, tom powiedział. Jak chcesz w pigułce, bardzo proszę:
    Pomysł z zakładaniem partii w tej chwili uważam za całkoiwicie chybiony i wręcż szkodliwy. Dlaczego - pisałem, nie będe się powtarzał.
    Bywaj
  • @Gazda
    Naprawdę nie wiem o kogo ci chodzi, ale spróbuje zgadnąć. JKM? Jeśli tak to faktycznie nieciekawy osobnik. Parys? To już dinozaur.
  • @Zayazd
    trudno o ideał, taką osobą z Pana punktu widzenia musiałby być Pan sam, z mojego - ja sam, by móc się z nią we wszystkim zgodzić, niestety jest to niemożliwe
  • @eska
    "Tak sobie myślę, może się rozejrzyjcie dookoła.."
    Jest lista sponsorów i znalazł się tam Salon24 a nie ma NE.
    Zadałem pytanie pod notką antonioiwaldi
    DLACZEGO
    wsród patronów medialnych zabrakło niestety Nowego Ekranu?
    I w fotorelacji Johny Maya:
    Ale nie mniej mnie zastanawia to, że Salon potrafił przyciągnąć do siebie Prezesa a NE tego nie potrafi zrobić.
    Dlaczego?
    Może ŁŁ odpowie na takie pytania.
  • @carcajou
    carcajou 08.05.2011 01:22:23
    ...Wiem natomiast, że mam dość wybierania mniejszego zła...
    -------------------------------------------------------------------------------

    Byłabym wdzięczna za sprecyzowanie o jakie "mniejsze zło" Panu chodzi???
  • @JAdaX - spóbuję jeśli można
    John May poszedł na prośbę Kacpra Gizbo szefa NE.tv - defilował z plakietką NE.

    Patron medialny - NE był za to patronem medialnym festiwalu Pieśni Patriotycznej w bodajże Wrocławiu oraz, jeśli się nie mylę, filmu "Krzyż", wygląda więc na to że koncentruje się na kulturze. Może być też tak - na 90% - że chłopaki po prostu dali plamę (J.M. nie jest opłacany przez NE, a dział filmowy NE leży - z różnych przyczyn).

    Kaczyńskiego, z tego co wiem, już mieli na widelcu ... nie jest łatwo upolować Prezesa. Ł.Ł. to nie I. Janke, nie ma tak dobrych wtyk.
  • @GierKa - kontekst mniejszego zła czyli nigdy nie było dla mnie partii, choć zawsze posłusznie głosowałem ZA
    Mam po prostu dość tego spychania w matematykę (czyli logiki, że ktoś komuś "kradnie" elektorat). Nie jestem liczbą ani niczyim elektoratem - jestem wolnym człowiekiem i nie dam się więcej szantażować, by wybierać mniejsze zło - robiłem to od 1989 r. i wystarczy. Cyfra to jedno, ale są inne wartości. Na wyborach świat się też nie kończy.
  • @carcajou
    Nie jestem liczbą ani niczyim elektoratem - jestem wolnym człowiekiem i nie dam się więcej szantażować, by wybierać mniejsze zło - robiłem to od 1989 r. i wystarczy. Cyfra to jedno, ale są inne wartości. Na wyborach świat się też nie kończy.

    *** Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale w ten sposob odrzucasz jakakolwiek racjonalna dyskusje. Pozostaja irracjonalne emocje jako podstawa i forma wymiany zdan.


    *** Popieranie PiS wprost (sic!) jest w obecnej sytuacji obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka. Polska jest w stanie rozkladu i agoni a do PiS nie ma teraz zadnej alternatywy.
  • @Ibidem
    Dzieki, pozdrawiam
  • @1Maud, Seawolf,
    Wasze myślenie - wybaczcie, ale muszę trochę wstrząsnąć - jest absolutnie pozbawione strategii, a Wasza sztywna nieelastyczna logika prowadzi Was na PIS-manowce.

    Trzeba rozróżnić pomiędzy a) WYBORAMI oraz b) DZIAŁANIEM W SEJMIE. I tak:

    Pierwszym zadaniem nowoekranowej partii jest:

    a) odebranie w wyborach głosów PLATFORMIE i SLD (co samo w sobie jest niezależne od wejścia do Sejmu, nie trzeba tutaj zdobywać żadnych pięciu procent przecież)...

    Następnym zadaniem takiej partii jest:

    b) wywieranie wpływu na Sejm w pożądanym kierunku, tzn. odrzucać weto prezydenta, zmieniać konstytucję itp. W tym celu trzeba oczywiście najpierw przeskoczyć ten próg 5%.

    Jak wiadomo, żaden skoczek wzwyż nie przeskoczy 5m, jak pokazuje życie. Nawet Wszoła skakał max. 2.36, a Partyka niewiele więcej. Rekord świata to chyba 2.40, więc nie łudźmy się...

    Z kolei taki Kozakiewicz, mimo że sam 2 m by nie przeskoczył, posługując się tzw. DŹWIGNIĄ, czyli tyczką, w Moskwie (na wrogim terenie) zaliczył 5,73 m i mógł pokazać Rosjanom wała... (słynny gest Kozakiewicza), zdobywając złoto.

    Życie nas uczy, że samemu to można skakać, ale max. 2% z kawałkiem (UPR nigdy chyba nie zdobyło 3%).

    A nas nie interesuje skok wzwyż, lecz skok o tyczce!!!

    Tę lekcję odrobił Giertych, który wybrał dość RYDZYkowną tyczkę, ale wymagane pięć metrów zaliczył), i Lepper, który przez kilka lat rozbijał się po wsiach, zboże wysypywał, blokady zastawiał, aż polska wieś zrozumiała, że ten Rumcajs chce działać w ich interesie. (Tyczką Leppera byli wg mnie postpegeerowcy...).

    A my chcemy bawić się w skok wzwyż.... nie bądźmy naiwni.

    Potrzebujemy tyczki.

    Jeżeli Łazarz mówi, że TYCZKĄ mogą być MWzWM, a dla pewności warto jeszcze zwrócić się do środowisk zmilitaryzowanych (NIE SĄ TO WROGIE SOBIE ELEKTORATY), to osobiście uważam, że ŁŁ nadaje się na konstruktora tyczek. Bo MWzWM mają sprężyste mięśnie, ale dobre odbicie gwarantują resorty siłowe.

    Jeżeli 5% nie uda się przeskoczyć, to o uzyskany wynik najprawdopodobniej pomniejszony zostanie rezultat PO lub SLD.

    A jeżeli taka partia po użyciu TYCZKI uzyska te 5%, to będzie mogła sobie w Sejmie decydować o odrzucaniu weta Komorowskiego lub zmianie konstytucji i zniesieniu progu 5%. Wszak nawet wg obecnej konstytucji nie ma związania mandatu instrukcjami wyborców, więc można walczyć o głosy środowisk postkomunistyczno-laickich, a działać wg własnego sumienia, no nie?

    Toż nic innego nie robiły służby PRL, gdy infiltrowały Solidarność.
    My zrobilibyśmy to samo, ale w odwrotną stronę.

    Bez poparcia szerokich środowisk, np. MWzWM czy środowiska wojskowe SIĘ NIE UDA.

    (ja dorzuciłbym tutaj np. bardzo dobrze zorganizowanych leśników i ich rodziny, którzy niekoniecznie chcą głosować na PSL lub PIS, a na platformę na pewno nie zagłosują, ale w tym celu potrzebne byłyby dokładniejsze badania, bo jednak leśnicy i kółka myśliwskie to dość konserwatywne (i po części propisowskie) środowiska).

    Wreszcie CAPISCI?

    Z szacunkiem pozostaję więc przy swoim zdaniu.
    Popieram ŁŁ.

    PS. A nawet jeżeli ktoś tego nie rozumie, może sam kandydować przecież do Sejmu, a głosować na PIS.
    Co jedno z drugim ma wspólnego???
  • @
    Ten komentarz rozwinąłem w mojej ostatniej notce. Zapraszam.
  • @fritz
    No to z tego co piszesz widać że nie jestem Polakiem. A wspierać można różnie - choćby bodźcując do reakcji, co mam nadzieję Łazarzowi, po artykuliku Ściosa, wyszło. Czekam na więcej, przynajmniej będzie ciekawie ...
  • @t-rex
    "można walczyć o głosy środowisk postkomunistyczno-laickich, a działać wg własnego sumienia, no nie?

    Toż nic innego nie robiły służby PRL, gdy infiltrowały Solidarność.
    My zrobilibyśmy to samo, ale w odwrotną stronę."


    Otóż to. Pokonać ich własną bronią i ich własnym, często wypranym z myślenia, elektoratem. Ruch po części Konradów Wallenrodów,a po części Siłaczek :)
  • @carcajou i t-rex
    Obiecałem sobie (i innym) już w tej sprawie się nie odzywać, ale argumentacja t-rexa (wsparta przez Carcajou – dobrze twą myśl zinterpretowałem, czy się mylę, i znow mnie obsobaczysz? - przy okazji-nie chodzilo mi o Parysa) mnie zdopingowała. Otóż przyznać trzeba, że wywód Twój, T-Rexie, „trzyma się kupy” i jest logiczny. Ale ma dwie podstawowe słabości :
    - Czas. Nie da się w 5 miesięcy stworzyć nic sensownego, tak, jak to pierwotnie ŁŁ zakładał - wybór oddolny ludzi dotychczas nieobecnych w polityce, itd. Stąd wynika słabość 2, czyli że
    - taki sojusz oznaczałby konieczność poparcia w wyborach tych, których by Koalicjant wskazał. Ludzi, których siłą rzeczy musielibyśmy przyjąć „na wiarę”, „w ciemno”. Tylko kto Ci zagwarantuje, że jeśli by dzięki nam przeskoczyli te 5% i dostali mandaty poselskie, to znalazłszy się po drugiej stronie, nie pokazali by właśnie nam „gestu Kozakiewicza”?
  • @Łażący Łazarz
    Drogi Przyjacielu jeszcze z S24 (stanąłem tam w Twojej obronie jako sarthran8, za co Admin zblokowal mnie na prawie miesiac...) nie przypisuje Ci zlych intencji za to widze u Ciebie daleko posunieta nieroztropnosc... Piszesz "jestem pewien ludzi z ktorymi pracuje" a niby skad mozesz widziec co te osoby robily, z kim sa powiazani i jakie intencje im rzeczywiscie przyswiecaja. Ja w mojej pracy nauczylem sie jednej kardynalnej zasady: zazwyczaj zawodza ludzie!
    Pytasz sie: " dlaczego projekt aktywizacji społeczeństwa skierowany do wyborców nie zamierzajacych głosowac na PiS, własnie ma zaszkodzić PiS a nie PO, PSL, SLD czy PJN?"
    Z bardzo prostego zalozenia: ilosc elektoratu konserwatywnego jest dosyc ograniczona w spoleczenstwie. Jest to zazwyczaj elektorat swiadomy swoich powinnosci obywatelskich i aktywny wyborczo. Jesli sobie przeanalizujesz wybory od 89 roku to odsetek osob glosujacych na partie prawicowe jest mniej wiecej staly i wynosi do 30%. Jezeli pojawi sie kolejny projekt polityczny odwolujacy sie do tych samych wartosci to spowoduje dalsze rozdrobnienie elektoratu i bedzie dzialal na niekorzysc najsilniejszej partii prawicowej vide: PiS.
    Jesli uwazasz, ze PiS jest zbyt zamkniety i skostnialy i powinien bardziej aktywnie zabiegac o zwiekszenie swojej bazy wyborczej to zapraszam do zaangazowania sie w walke o aktywizacje spoleczenstwa w ramach strukur PiS.
    Panowie budujecie nowe projekty polityczne, nowe partie a rzeczywistosc na poziomie lokalnym az wola o pomste do nieba. Wiecie jak wygladaja komitety lokalne PiS: kilka osob, w wiekszosci starszych wiekiem, zawodowi opozycjonisci jeszcze z PRL-u, czesto bez pomyslow na dotarcie do spoleczenstwa lokalnego, bez umijetnosci do przyciagniecia mlodych do partii. Wyborow nie wygrywa sie w Wawie ale na szczeblu loklanym, ciezko tam pracujac a nie tworzac nowe Konwenty Katarzyny... Chcesz zmienic Polske ŁŁ? To oddeleguj swoich blogerow do struktur lokalnych PiS. Niech zaczna dzialac w realu. Wiesz o tym, ze wiekszosc komitetow nie ma swoich stron internetowych? Wiekszosc nie podejmuje zadnych dzialan, nie ma pojecia jak dotrzec do ludzi.
    Gdyby zalezalo Ci na dobru Kraju to podjalbys wlasnie takie dzialania a nie robil zamieszanie z tym Twoim NOWOtworem...
    pozdrawiam,
    St.
  • @Łażący Łazarz
    "gdy zrozumiałem (ok. 10 kwietnia a potem obserwując małe poparcie Namiotu, bicie dziennikarzy i inne kwestie), że PiS jest za slabe i za bardzo wycofane by stworzyć wokół siebie tak szeroki ruch społeczny, który da mozliwość rządów."

    No to idzcie i zmieniajcie PiS!!!!! To o czym mowisz (aktywizacja spoleczenstwa) mozna latwiej i szybciej osiagnac dzialajac w strukturach partii. Wybierasz karkolomna i kreta droge tworzenia NOWOtworu. O co wiec Ci chodzi?

    A moze chodzi o posady i ewentualne mandaty? Bycie Prezesem jakiegos nawet malego Kola Parlamentarnego zawsze lepsze niz bycie szeregowym poslem PiS...

    Prawda? :DDD
  • @carcajou
    No to idzcie z zbudujcie taka platforme! Wiecie, że wiekszosc komitetow lokalnych PiS nie ma nawet wlasnych stron internetowych?

    I to nie chodzi o to, ze im sie nie chce. Wiekszosc ludzi tworzacych komitety lokalne PiS to ludzi starsi, ktorzy z IT maja tyle wspolnego co ja z Bentleyami...

    Chcecie pomoc, idzcie i zmieniajcie PiS od srodka!
  • @Stefan Dacyszyn
    "Wiesz o tym, ze wiekszosc komitetow nie ma swoich stron internetowych?"

    A pieniądze to co, koza zjadła?

    "Wiecie jak wygladaja komitety lokalne PiS: kilka osob, w wiekszosci starszych wiekiem, zawodowi opozycjonisci jeszcze z PRL-u, czesto bez pomyslow na dotarcie do spoleczenstwa lokalnego, bez umijetnosci do przyciagniecia mlodych do partii. "

    Piszą że młodzi co przyszli po Smoleńsku pocałowali klamkę ... więc jak to jest?

    "Chcecie pomoc, idzcie i zmieniajcie PiS od srodka!"

    Z tego co wiem to Łazarz pukał, ja pukałem, a teraz pukamy głośniej ... do tańca trzeba dwojga.

    Czemu PiS nie buduje szerokiego ruchu społecznego (który nie wyklucza ludzi takich jak Pan Szeremietiew i innych - chociażby RPN Nowaka), w którym on byłby głównym taranem? Czy nie jest tak jak pisze Seawolf, który jest członkiem PiS, że pomysł polega na tym, by wpierw to wszystko runęło, a władzę PiS weźmie, ale tylko wtedy gdy w Polsce PiS będzie miał większość, jak na Węgrzech?

    Przecież to chore myślenie ... ile tragedii ludzkiej, a być może i krwi.
  • @carcajou
    ""Wiesz o tym, ze wiekszosc komitetow nie ma swoich stron internetowych?"

    A pieniądze to co, koza zjadła?"

    Jakie pieniadze? 5 osob czlonkowie, 10 sympatycy, z czego polowa oplaca skladki, to daje jakies 80-100 PLN m-c czyli nieco ponad 1000 PLN na rok... i z tego chcesz budowac profesjonalna strone internetowa?

    "Z tego co wiem to Łazarz pukał, ja pukałem, a teraz pukamy głośniej ... do tańca trzeba dwojga"
    Nie wiem, gdzie i z kim rozmawialiscie. Na wlasnym przykladzie wiem, ze jesli ktos chce cos robic to nie ma z tym najmniejszego problemu. Zasada jedna i stosunkowo prosta: przychodzisz, przyjdz od razu z gotowym i przygotowanym pomyslem. Nie gadanie a dzialanie...

    Z wlasnego doswiadczenia: przyszedlem do kola lokalnego, zwrocilem uwage na pewien problem, w nastepnym tygodniu na posiedzeniu Sejmu poszly przygotowane przez mnie interpelacje...

    "Czy nie jest tak jak pisze Seawolf, który jest członkiem PiS, że pomysł polega na tym, by wpierw to wszystko runęło, a władzę PiS weźmie, ale tylko wtedy gdy w Polsce PiS będzie miał większość, jak na Węgrzech?"

    Szczerze, widze sytuacje podobnie jak Seawolf. Widzisz jakas alternatywe? Teoretycznie, mozna sobie wyobrazic wygrane nastepne wybory i rzad mniejszosciowy ale PO majac Prezydenta, zalatwiloby nas w ciagu kilku tygodni, byloby gorzej niz w 2007.

    Jest jeszcze inna kwetia, ktora pomijacie: Polska przekroczylo progi kontytucyjne dlugu pulicznego do PKB. Istnieje bardzo realna mozliwosc, ze po wygranych przez PiS wyborach, dane GUS cudownie urealnilyby sie a PiS musialby ciac budzet na lewo i prawo tak jak nakazuje Konstytucja. Wtedy Tusk i ferajna wyprowadziliby ludzi na ulice i byloby pozamiatane...

    W panstwie demokratycznym nie wystarczy miec racje i checi, trzeba miec tez wiekszosc zeby swoj program zrealizowac. Nie podoba mi sie to rowniez ale takie sa niestety realia...
  • @Stefan Dacyszyn
    Mówię o pieniądzach partyjnych, które są od PKW.

    Łazarz robi NE, ja robię LAS, Intuicja ob-ciach, Urbaś - WiG ... a ilu poważnych graczy, jak RPN ,poza burtą?

    Tak, alternatywą jest ofensywne działanie przezwyciężające podział na PiS i AntyPiS. Był Prezydent, był rząd trzeba było wszystko dać do Internetu, a zdrajcom wilczy bilet ... okrutną cenę za to płacimy i Prezes też zapłacił.

    Snujesz mroczne scenariusze, gdy tymczasem trzeba robić swoje i się nie oglądać, bo czego najbardziej nam brak to właśnie zerwania z tym sposobem myślenia. Bez nadziei i ciągle kalkulując - co to za propozycja (zwłaszcza dla młodych).
  • @carcajou
    "Mówię o pieniądzach partyjnych, które są od PKW."
    Utrzymanie partii słono kosztuje a budowa stron internetowych dla komitetow lokalnych nie jest priorytetem. Kontaktowalem sie nawet z czlonkiem KP sugerujac prosty i tani sposob na rozwiazanie tego problemu. Nie wydawal sie byc tym zainteresowany...

    "Snujesz mroczne scenariusze, gdy tymczasem trzeba robić swoje i się nie oglądać, bo czego najbardziej nam brak to właśnie zerwania z tym sposobem myślenia."

    Nie po prostu pisze Ci o czym mowi sie czy ja sie z tym zgadzam to juz insza inszosc...Zreszta czy mozna sie temu dziwic: PiS wygral wybory po kryzysie jakim byla Afera Rywina w 2005 mozliwe, ze teraz czekaja na cos podobnego. Czy slusznie, czy nie? Niewazne, wazne aby skutecznie...
  • @Stefan Dacyszyn
    "Czy slusznie, czy nie? Niewazne, wazne aby skutecznie..."

    Drugi raz nie popełni Układ tego samego błędu. A na pierwsze sam sobie odpowiedziałeś.
  • @Gazda
    Nie mam żadnej gwarancji. Najmniejszej.

    Jednak DZIĘKI NAM (blogosferze) nikt do Sejmu się nie dostanie, nie bądźmy naiwni, do cholery!!!

    Blogosfera to wciąż NISZA.

    To nasi reprezentanci mogą dostać się tam z cudzym poparciem.
    Więc nie mamy nic do stracenia.
    Howgh.

    /No chyba że ktoś tak wysoko ceni mniemanie o sobie, że nigdy w życiu tego na szali nie postawi.... Ja wolę konkretne efekty, nawet ryzykując utratę opinii/
  • @Gazda
    Co się da, a czego się nie da stworzyć w 5 miesięcy, to inna sprawa.
    Nie takie rzeczy można zrobić, gdy ma się media.

    Giertych przy powszechnej wrogości i z poparciem jedynego Rydzyka zrobił fik-mik i pokonał te 5%.

    Trzeba poszukać tyczki.
    A tu tyczka sama przychodzi.
    Do roboty!
  • gazda
    Kwestia stosunku blogerów do tzw. "lokomotyw wyborczych" jest - myślę - do obgadania.

    Chyba nikt nie jest na tyle naiwny, by odegrać jedynie rolę listka figowego.
  • @t-rex
    T-rexie, dopiero teraz dotarłem do komputera - trzeba niestety jakoś zarabiać na życie - owce oporządzić, wykład napisać - więc odpowiadam z opóźnieniem. Po kolei:
    1. "Jednak DZIĘKI NAM (blogosferze) nikt do Sejmu się nie dostanie, nie bądźmy naiwni, do cholery!!! Blogosfera to wciąż NISZA.
    To nasi reprezentanci mogą dostać się tam z cudzym poparciem.
    Więc nie mamy nic do stracenia."
    Gdyby tak było, to bym wogóle nie protestował. Niestety, jest inaczej. Owszem, Blogosfera to może nisza. Ale to ok. 2 milionów indywidualnych użytkowników, tak czy nie?
    A popatrz proszę, z jaką ilością głosów z niektórych okręgów dostali się do Sejmu posłowie. Czasem decyduje parę setek głosów. Zwłaszcza w tych wyborach, w których frekwencja zapowiada się na dość niską. Taka siłę możemy zmobilizować co najmniej w kilku okręgach wyborczych. I to jest jakiś tam "kapitał wirtualny". I to tylko i wyącznie dlatego ktoś w ogóle chce z nami gadać. Inaczej zwrócili by się np do SD i Piskorskiego.
    2. "Co się da, a czego się nie da stworzyć w 5 miesięcy, to inna sprawa. Nie takie rzeczy można zrobić, gdy ma się media.
    Giertych przy powszechnej wrogości i z poparciem jedynego Rydzyka zrobił fik-mik i pokonał te 5%."

    A zatem z ze stwierdzenia,że sami nic nie znaczymy (patrz punkt poprzedni), przechodzisz na całkiem przeciwną pozycję - że możemy (wspólnie z kim? Mundurowymi? To Oni mają te media? czy my mamy media? wybacz - zgubiłem się...) to obrony możliwości stworzenia ugrupowania, które dostanie powyżej 5% już w październiku. I przytaczasz jako przykład sojusz LPR - O. Rydzyk.
    Zupełnie chybione porównanie. Po pierwsze, media i utrwalenie ich wiarygodności w świadomości pewnej grupy wyborców, jaką dysponował O. Rydzyk a jaką dysponuje ŁŁ, p. Opara. Krewni i Znajomi Królika w NE to są rzeczy nieporównywalne. Słuchacz O. Rydzylka byli i są nieporównywalnie bardziej jednorodni w poglądach (a przez to niezwykle zdyscyplinowani) od uczestników NE. O. Rydzyk pracował nad tym latami. Wystarczyło więc "namaścić" Giertycha i tych ileś tam setek tysięcy, czy więcej, słuchaczy RM posłusznie zagłosowało na LPR.
    Po drugie, co wynika z pierwszego, program LPR był zrozumiały i akceptowalny dla większości "Ludzi O. Rydzyka." Zupełnie inaczej niż u nas, o czym najlepiej świadczy nasza dyskusja.

    3. "Kwestia stosunku blogerów do tzw. "lokomotyw wyborczych" jest - myślę - do obgadania. Chyba nikt nie jest na tyle naiwny, by odegrać jedynie rolę listka figowego."
    Tak? A wolno w takim razie wiedzieć, jak widzisz sprawę tzw "gwarancji respektowania umowy przedwyborczej"? Glejtów zażądasz, jak swego czasu Marszałek Lepper?
    Mnie zastanowiło jedno - ze już paru Panów, którzy się niespodziewanie pojawili na NE, a o których wspominałem, podpisuje sie własnymi imionami i nazwiskami. Co więcej, zdjęcia swoje umieszczają. I owszem, paru z nich jest całkiem rozpoznawalnych. Przynajmniej dwóch znam dobrze (nawet b. dobrze) z ich poprzedniej kariery i nie mam do nich najmniejszego zaufania.
    Jak ktoś chce, można to uznać za dowód odwagi osobistej, żę się tak otwarcie afiszują, gdy np ja , Gazda, czy Ty T-rex, z jakiś powodów wolimy nie podawać personaliów. Ale moim zdaniem tu chodzi o coś innego. To są zawodowi gracze polityczni (przy nich, to jesteśmy jak trampkarze wobec Ekstraklasy), większości z nich nie udało się "załapać" do obecnego Sejmu (a w poprzednich byli jako posłowie albo doradcy) i teraz chcą wrócić na "kuluary". To ich pojawienie się traktuję jako b. określoną ofertę - "Znacie mnie, głosujcie na mnie!"
    To oni już się ustawili na pozycjach tego, co określasz "naszymi lokomotywami"! I bądż spokojny, ze jeśli zostaną wybrani, pokażą nam szybko wspomniany przez Ciebie "Gest Kozakiewicza". tak samo, jak pokazali go tym ugrupowaniom, dzięki którym dostali sie w poprzednich kadencjach.
    To tyle na razie.
    Bywaj!
  • @Gazda
    - Najszybszą drogą na skróty dla polityka jest strategia lisa, czyli zagospodarowanie zinternacjonalizowanego post-platformianego elektoratu, a następnie realizowanie zupełnie innych treści w sejmie.

    - Uczciwy człowiek nie powinien jednak działać, jak LIS. Bo to skuteczna, lecz niezasługująca na propagowanie jej postawa. Uczciwy człowiek głosi jasno, co myśli, a potem stara się to realizować. Jeżeli z tego powodu odbierze głosy PIS-owi, to znaczy, że głosi coś atrakcyjniejszego. Nie można mu czynić zarzutu, że marnuje głosy, bo jeśli nawet, to winę za ten stan (za zmarnowane głosy) ponoszą ci, którzy wprowadzili i utrzymali próg 5%. A więc także PIS.

    - Myślę więc, że powinno się po prostu mówić swoje i próbować to zrealizować środkami, jakie się ma, tworzyć WŁASNĄ partię polityczną, a nie kierować się mniejszym złem, czyli strategiczną koniecznością głosowania na PIS. I to robi pan Opara. A ja jestem bardzo bliski tego, co on mówi (choćby o SKOK-ach).

    - Zresztą PIS ma też swoje listy wyborcze. Gdyby mu zależało na określonych osobach i treściach, po prostu zaproponowałby albo określonym (wybranym przez siebie) blogerom, albo blogosferze jako całości ileśtam miejsc na swoich listach. Nic takiego się nie dzieje. Do Sejmu wchodzą ludzie PIS-u... a jacy oni są, to widać. Ogólnie - średni. Znaczy, że prezesowi PIS zależy na osobach WIERNYCH, które będą wykonawcami jego roli, a nie na JAKOŚCI.

    - Trzeba raz na zawsze skończyc z argumentacją "zmarnowanego głosu", do cholery!!!

    Nawet jeżeli zagłosujemy na partię, która nie przekroczy 5%, to odpowiedzialność za ZMARNOWANIE głosów, za straconą energię polityczną narodu, ponoszą ci, którzy ten próg 5% wprowadzili i utrzymali, sami hojnie finansując swe partie, ile wlezie.

    To oni poniosą odpowiedzialność nieuniknionego linczu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930